Technologie

Co 2020 przyniósł do Microsoft Teams?

Zacznij czytać teraz, a skończysz za 7 minut!

Rok 2020 był niewątpliwie bardzo osobliwym okresem dla wszystkich. W naszym codziennym życiu zmieniło się wiele – nie tylko w prywatnych sprawach, ale również w naszej codziennej pracy. Swoje 5 minut niewątpliwie miały (i nadal mają) narzędzia pozwalające na pracę oraz spotkania zdalne jak np. Micorsoft Teams, Zoom, Skype itd.

Jednym z najczęściej wykorzystywanych do tego programów jest oczywiście Microsoft Teams, który w ubiegłym roku uzyskał wiele udoskonaleń oraz sporo nowych, ciekawych funkcjonalności. Warto również wspomnieć, że w porównaniu do konkurencji jest to znacząco nowe narzędzie – w marcu 2020 roku Teams obchodził swoje trzecie urodziny! Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie tego, co pojawiło się w samej aplikacji w ostatnim roku.

Co nowego w Microsoft Teams?

W czerwcu pojawiło się nowe środowisko spotkań i czatów. Dzięki temu nowe spotkania, rozmowy oraz czat możemy otworzyć w osobnym oknie. Zwiększono także limit osób na spotkaniu do 300, jednocześnie dając użytkownikom możliwość ustawienia własnego obrazu tła w połączeniu wideo.

Kolejna znacząca nowość pojawiła się w listopadzie – dodano funkcje dla użytkowników domowych, dzięki której możemy dodać konto osobiste w aplikacji desktopowej lub przeglądarkowej. Ponadto, jeśli na urządzeniu posiadamy również konto służbowe, to oba konta zostaną otwarte w oddzielnych oknach (lub w różnych kartach przeglądarki), dzięki czemu łatwo możemy oddzielić obowiązki prywatne od służbowych.

Najwięcej nowości pojawiło się pod koniec roku, w grudniu.

Jedną z nich są tzw. Breakout Rooms (Osobne pokoje), dzięki którym możemy nasz aktualny skład spotkania podzielić na mniejsze grupy i skierować takie osoby do osobnych pokoi danego spotkania, gdzie mogą rozmawiać na osobności. Organizator ma możliwość swobodnego przemieszczania się pomiędzy takimi pokojami, publikowania ogłoszeń we wszystkich pokojach jednocześnie i za pomocą jednego kliknięcia sprowadzić wszystkich z powrotem na główne spotkanie.

Zmieniono również wygląd interfejsu widocznego przed dołączeniem do spotkania. Dzięki tej zmianie mniej zaawansowani użytkownicy łatwiej odnajdą ustawienia dźwięku, wideo oraz konfiguracji urządzeń wejściowych (kamery, mikrofonu). Wcześniej trzeba było pofatygować się do ustawień, a teraz można to zmienić tuż przed spotkaniem.

Zaktualizowano również kartę dodawania zawartości do Teams pochodzącej z SharePoint. Teraz gdy tylko zechcemy dodać do zespołu kartę SharePoint (poprzez ikonkę „+” na górze okna) możemy wybrać dowolną stronę, listę lub bibliotekę dokumentów.

Co z bezpieczeństwem?

Nie zabrakło również kilka aktualizacji dotyczących bezpieczeństwa. Po pierwsze dodano możliwość ograniczenia logowania z zarządzanych urządzeń. Od teraz dział IT może zablokować możliwość logowania się do aplikacji Teams za pośrednictwem innych danych logowania (np. do systemu innej organizacji).

Opcja, dzięki której tylko zaproszeni użytkownicy mogą ominąć poczekalnię to funkcja, która ma stanąć na straży „niepożądanych” gości na naszym spotkaniu. Dzięki temu tylko osoby, które zaprosimy, dołączą prosto do spotkania. Jeżeli taka zaproszona osoba przekażę link dalej, to te osoby będą musiały zostać wpuszczone ręcznie przez nas.

Ponadto, jeśli do naszego spotkania dołączy ktoś poprzez funkcję wdzwonienia się telefonem, administrator może ukryć numer osoby wdzwaniającej się innym użytkownikom – w celu ochrony informacji.

Ale to nie wszystko…

Wymienione wyżej funkcjonalności to tylko część nowych rzeczy, które w ubiegłym roku pojawiły się w aplikacji Teams. Poprawiono między innymi odtwarzanie osadzonych filmów wideo, ulepszono integrację z Yammerem, usprawniono wyszukiwanie treści oraz dodano możliwość włączenia napisów w połączeniach 1:1.

Jeśli chcecie sprawdzić jakie kolejne funkcjonalności będą się pojawiać w przyszłości oraz kiedy, możecie odwiedzić stronę Microsoft Teams Roadmap.

Polub nas i śledź nas: