Chmura to pojęcie, które coraz częściej pojawia się w mediach, ofertach dostawców oprogramowania czy usług i wielu innych dziedzinach naszego życia. Czym ona tak naprawdę jest? Jakie niesie za sobą korzyści? Czy jest bezpieczna? Nie jest to już tak zagadkowy temat jak kilka lat temu, ale nie wszyscy jeszcze do końca wiedzą co tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem.

Wielu użytkowników nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że korzysta już z chmury. Możecie zapytać „No ale niby jak to? Przecież wiem z czego korzystam”. Jak wiemy rynek mobilny jest zdominowany przez urządzenia oparte na systemie Android oraz iOS. Do korzystania z nich należy utworzyć konto Google (Android) albo iCloud (Apple), które już same w sobie mają dużo z chmurą wspólnego. Kontakty, kalendarz, poczta – na pewno korzystacie z tych usług na swoich smarfonach, a to właśnie one działają w oparciu o chmurę. Wystarczy, że zalogujemy się do swojego konta na innym urządzeniu, a kontakty, wydarzenia i maile magicznie się tam pojawiają. To jest właśnie jedno z oblicz takiego rozwiązania.

Tak więc zacznijmy może od podstaw. Chmurę możemy podzielić na dwa główne segmenty – obliczeniową oraz publiczną. Chmurę publiczną opisałem wam powyżej. Jest to nic innego jak przechowywanie swoich danych czyli kontaktów, maili, wydarzeń z kalendarza, ale także plików, zdjęć, filmów i wielu innych w usługach takich jak OneDrive, Dysk Google, Dropbox itp. Głównym zadaniem, jak i zaletą takiej chmury, jest tworzenie bezpiecznych, dostępnych z każdego miejsca, w każdym czasie i z niemal każdego urządzenia kopii zapasowych naszych plików.

Zapytacie pewnie na ile jest to bezpieczne? To już zależy ściśle od dostawcy takiej usługi. Dla przykładu, Microsoft to pierwsza na świecie firma, która uzyskała certyfikat zgodności swoich usług z normą ochrony danych osobowych w chmurze ISO 27018, co czyni usługę Office 365 pierwszym rozwiązaniem dla biznesu dostępnym w modelu chmurowym, spełniającym unijne standardy dotyczące bezpieczeństwa i ochrony danych.

Druga z kolei to chmura obliczeniowa. Zadaniem takiej chmury jest pełnienie roli serwera obliczeniowego, wykonującego dla nas skomplikowane operacje, ale nie tylko. Taki serwer w chmurze może zastąpić również nasze lokalne środowisko serwerowe. Idealnym przykładem takiej usługi jest np. Microsoft Azure. Co takiego może zaoferować platforma chmurowa od Microsoft? Pierwszym i najważniejszym punktem na tej liście powinno znaleźć się bezpieczeństwo. Tak, właśnie bezpieczeństwo i nie chodzi tu tylko o ochronę przed zagrożeniami pochodzącymi z sieci, ale również o zabezpieczenie w przypadku utraty danych (bądź zapobieganie takim zdarzeniom).
W jaki sposób nasze cenne dane mogą być bezpieczniejsze w chmurze, a nie na naszym lokalnym serwerze, nad którym mamy przecież pełną kontrolę? Zapewne było to pierwsze pytanie, które przeszło wam przez myśl. Zacznijmy może od początku, trochę od strony technicznej.

Czym tak naprawdę jest chmura? Dane muszą się przecież gdzieś znajdować. Wbrew swojej nazwie, naszych plików nie przetrzymujemy w chmurach dosłownie. Nazwa ta jest tylko metaforą, oddającą naturę takiej usługi. Od technicznej strony, chmura to nic innego jak ogromne centra danych, wielkie serwerownie, w których magazynowane są nasze pliki. Jaka jest zatem przewaga tak dużej, nowoczesnej serwerowni w porównaniu do naszych kilku serwerów w firmie? Taka sama jak między dużą siecią supermarketów, a małym sklepem spożywczym poza miastem. Różnice są analogiczne w tych dwóch przypadkach. Dlaczego na zakupy wybieramy się do dużego marketu, a nie do okolicznych sklepów? Bo jest taniej? Większy wybór? Lepsze oferty? Dokładnie tak samo jest w przypadku chmury.

Firma, która nie potrzebuje oddzielnego działu kadr bądź księgowości często decyduje się na rozwiązania outsourcingowe – wynajmuje usługi innych firm, które dostarczają jej gotowe rozwiązania. Zamiast przeznaczać czas, ludzi i pieniądze na ich utrzymanie może wykorzystać te zasoby dla siebie – rozwijając biznes. Dlaczego zatem nie skorzystać z takiego rozwiązania w przypadku infrastruktury IT? Zamiast przeznaczać czas i pieniądze (niekiedy nawet sporo pieniędzy) na utrzymywanie własnych serwerów, skoro możemy takie serwery wynająć?

Powróćmy do pierwszego najważniejszego powodu, o którym już wspominałem – bezpieczeństwo. Jak mówi pewne przysłowie: „Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”. Nie inaczej jest w przypadku usługodawców chmurowych, zważywszy na fakt, że często przechowują oni najbardziej osobiste informacje o swoich klientach. Nierzadko takimi klientami są też banki. Tak, właśnie banki. Wszystkie nasze dane – imię, nazwisko, pesel, adres zamieszkania, status cywilny, oświadczenie o zarobkach, to wszystko w większości przypadków przechowywane jest właśnie w chmurze. Dlaczego w chmurze? Przecież to takie ważne dane? Dlaczego takie dane są przechowywane w chmurze? Bo jest bezpieczniej.

Posiadanie i zarządzanie nimi to dla banku wielka odpowiedzialność. Tak wielka, że w większości przypadków nie są w stanie na własną rękę zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa w ich przechowywaniu. Dedykowani usługodawcy już tak. Tak jak już wspominałem, Microsoft uzyskał odpowiedni certyfikat ISO dla swoich usług, a uzyskanie takiego certyfikatu nie jest łatwe. Skupiając wszystkie swoje zasoby na jak najlepszym świadczeniu takiej usługi można znacznie zwiększyć jej niezawodność. Odpowiednie zabezpieczenia, procedury, środki i rozwiązania pozwalające utrzymać taką serwerownię, to dla banku zbyt duży wysiłek. Dlatego korzystają z zaufanych usługodawców.

Jak to jest zatem z tymi kosztami? Nic prostszego, pozwólcie, że zobrazuję. Organizowaliście kiedyś spotkanie ze znajomymi bądź rodziną? Dużą rodziną? Jak tam przygotowania? Zapewne kosztowały was dużo pracy i wysiłku. Trzeba odpowiednio przygotować poczęstunek – w końcu zjeżdża się cała rodzina i trzeba ich przywitać jak na to przystało, bo w końcu my, Polacy, słyniemy z gościnności. Zakupy, przygotowania, organizacja wszystkiego w jedną całość. Naprawdę dużo, bardzo dużo pracy. To tak, jakby na wesele, zamiast skorzystać z usług cateringowych, samemu wszystko kupić, przygotować, ugotować na czas, podać i jeszcze posprzątać, a gdzie tu jeszcze się dobrze bawić? No i oczywiście sami raczej nie damy rady tego wszystkiego zrobić, na pewno będzie potrzebny ktoś do pomocy.

Zmieńmy zatem koncepcję na model bardziej biznesowy. Zdarzyło wam się kiedyś zbudować dział IT od podstaw dla średniej wielkości firmy? Organizacja miejsca, zakup sprzętu, licencji, zatrudnienie wykwalifikowanej kadry, odpowiednie przygotowanie środowiska dla takiej serwerowni (np. klimatyzacja), zapewnienie jej odpowiednich warunków, utrzymywanie odpowiedniego stanu technicznego, eksploatacja, aktualizacje oprogramowania. No dobrze, to nie jest tak, że infrastruktura powstaje nagle, bo to wszystko rozwija się wraz z firmą. Jednak o powyższe czynniki musimy odpowiednio zadbać, sukcesywnie je polepszać wraz z rozwojem firmy, ale: pomieszczenia nie są z gumy, sprzęt nie jest wieczny, pracownicy to nie wolontariusze, prąd nie jest za darmo, a nie żyjemy w klimacie, w którym wystarczyło otworzyć okno jak w serwerowni się zagrzeje. To wszystko to są koszty. Do tego doliczmy nieoczekiwane awarie i sytuacje losowe np. pożar lub zalanie. Utrata danych to potężny cios dla firmy. Nie mówię tu tylko o osłabieniu efektywności, bądź chwilowym wstrzymaniu prac. Prawo nakazuje nam archiwizację ważnych dokumentów przez określoną ilość czasu. Nagle te dokumenty znikają, a my zostajemy z ogromnym problemem.

Podsumujmy zatem te dwa scenariusze. Dlaczego decydujemy się na gotowe rozwiązania przy np. organizowaniu wesela? Bo jest taniej i wygodniej. Dlaczego firmy decydują się na gotowe rozwiązania chmurowe? Bo jest taniej i wygodniej. No i do tego bezpieczniej.

Polub nas i śledź nas: